BHP-owiec w spódnicy

BHP, eee… to nie dla mnie – pewnie tak sobie pomyślisz….

Posłuchaj mojej historii, a zobaczysz, że BHP-owiec w spódnicy, też jest Ci potrzebny!!!

Moja przygoda rozpoczęła się już we wczesnym dzieciństwie. Mój Tato prowadził firmę budowlaną i zabierał mnie często na różne budowy. Później doszła do tego hurtownia odzieży ochronnej i roboczej, nad którą, gdy tylko skończyłam szkołę średnią, przejęłam panowanie. W tym czasie studiowałam i pracowałam jednocześnie, choć nie myśl sobie, że była to łatwa praca. Praca z rodziną, nigdy nie jest łatwa. Zatrudnialiśmy wielu pracowników, ale gdy chociaż jeden się pomylił, jak myślisz kto dostawał ochrzan? No oczywiście, że nie on, tylko zawsze ja. Prościej było zbesztać córkę, niż pracownika. Nie powiem, wiele mnie to nauczyło. Na swojej drodze spotykałam większość mężczyzn pracujących na budowach lub prowadzących własne firmy. Nauczyłam się bardzo szybko, jak sobie z nimi radzić. Nie jestem też z tych co dadzą sobie w kaszę dmuchać, nigdy nie pozostawałam obojętna na słowne zaczepki i uszczypliwości. Po ukończeniu licencjatu, oczywiście niezwiązanego z wykonywanym zawodem, podjęłam decyzję, że chcę szkolić, chcę przekazywać swoją wiedzę innym. Nie chcę być tylko praktykiem, chcę mieć wykształcenie i wiedzę, potwierdzoną dyplomem.

Tym sposobem ukończyłam równolegle studia drugiego stopnia i podyplomowe na kierunku Zarządzanie bezpieczeństwem i higieną pracy. Oczywiście od początku studiów uczyłam się w praktyce jak zarządzać BHP w firmie. Przedsiębiorstwo Taty było tym, na którym ćwiczyłam, wdrażałam się i popełniałam błędy, aby je potem naprawić. I tak zakochałam się…, tak zakochałam w bezpieczeństwie, w higienie, w pracy…

Dlatego teraz, pracując już na swoim, dbam o bezpieczeństwo pracowników, przekazuje innym swoją wiedzę, rozprzestrzeniam ją, a Tobie Droga Kreatorko Jutra chcę przekazać wszystko, co niezbędne do prowadzenia bezpiecznej firmy. Nie ma tu znaczenia, czy prowadzisz firmę jednoosobową, czy zatrudniasz jednego, pięciu, dziesięciu czy pięćdziesięciu pracowników. Ich umowy także nie mają znaczenia – prawo dla wszystkich jest jednakowe, a o bezpieczeństwo dbać trzeba i tego chyba nie muszę Ci tłumaczyć!

Pamiętaj, że kryzys i brak środków nie zwalniają Cię z dbania o bezpieczeństwo Twoje i Twoich pracowników!

Moja Droga Kreatorko specjalnie dla Ciebie, dwa razy w miesiącu: w pierwszy i trzeci czwartek miesiąca będzie ukazywał się artykuł o bezpieczeństwie i higienie pracy. Będę tam poruszała kwestie m.in. szkoleń pracowników, wypadków przy pracy, instrukcji stanowiskowych, ocen ryzyka zawodowego, ergonomii, kontroli w firmie i wiele, wiele innych, ponieważ wyżej wymienione zagadnienia, to tylko kropla w morzu zadań BHP-owca w spódnicy.

Mam nadzieję, że zainteresujesz się moją pracą i z chęcią będziesz czytała kolejne wpisy oraz, że podzielisz się ze mną swoimi doświadczeniami w zakresie BHP.

Nie zapomnij też, że chętnie odpowiem na zadane przez Ciebie pytania.

Pozdrawiam serdecznie
Monika
BHP-owiec w spódnicy